
Może wcale nie chodzi o tę miłość z pawich piór? Może motyle i gwiazdy oswajają się wraz z każdym kolejnym, nowym oddechem na twojej szyi? I zwalniają trzepot skrzydeł. I przygasają.
Może czas na prozę bez męskich rymów i rzewnego refrenu… Pośród długich opowiadań też są wielokropki. I znaki zapytania. Cztery ściany domu nie muszą być pomalowane w różowe serca. Wystarczy solidne zbrojenie.
Może już czas przenieść obozowisko z pustyni na skromne pole otoczone wzrastającymi krzewami? Tam też są zachody słońca i ciepłe deszcze.
Może wcale nie chodzi o gwałtowne wybuchy i fale uniesień? Gromkie brawa nudzą po czwartym akcie. Nie chodzi o krótkie oddechy, szybkie uderzenia i nie-śmiałe u-śmiechy. Wystarczy pewność, że jutro będzie nasze, tak jak nasze-wczoraj i nasze-kiedykolwiek.
Może wcale nie chodzi o tę miłość obsypaną kwiatami i ścieżkę wyłożoną miękkim dywanem? A o język znaków rozszyfrowany wyłącznie w obrębie dwóch par oczu.
Może...
A może wcale nie.
Może czas na prozę bez męskich rymów i rzewnego refrenu… Pośród długich opowiadań też są wielokropki. I znaki zapytania. Cztery ściany domu nie muszą być pomalowane w różowe serca. Wystarczy solidne zbrojenie.
Może już czas przenieść obozowisko z pustyni na skromne pole otoczone wzrastającymi krzewami? Tam też są zachody słońca i ciepłe deszcze.
Może wcale nie chodzi o gwałtowne wybuchy i fale uniesień? Gromkie brawa nudzą po czwartym akcie. Nie chodzi o krótkie oddechy, szybkie uderzenia i nie-śmiałe u-śmiechy. Wystarczy pewność, że jutro będzie nasze, tak jak nasze-wczoraj i nasze-kiedykolwiek.
Może wcale nie chodzi o tę miłość obsypaną kwiatami i ścieżkę wyłożoną miękkim dywanem? A o język znaków rozszyfrowany wyłącznie w obrębie dwóch par oczu.
Może...
A może wcale nie.

No comments:
Post a Comment