he's gone
wegetacja pozazmysłowa rozgrabiona szamotaniną myśli zwiędłych. mężczyzna wyjechał. foch czeka samotnie na jakiegoś adresata - zderzyłby się chętnie czółkiem. pusto jakoś. deszczowo jakoś. jesienne przedwiośnie płynące czarnym śniegiem i psim kałem. smakowite poranki bez słońca w brak uśmiechu spowite. zaczarowany budzik ustawia się sam na siódmą i wie, że dostanie po łbie i będzie wył do siódmej trzydzieści. pasja zgaszona papierosem na czole czasu. bo go brakowało. plan B. plan C. plan Ą i Ę. dziękujĘ.
Subscribe to:
Post Comments (Atom)

No comments:
Post a Comment